Parys..nieszczęśliwy, niewidomy pies
Wirtualna adopcja: Państwo Anna i Jan M. z Brzeszcz;
Pani Jolanta W. Kęty
Pani Agata U. z Oświęcimia
Klasa VA SP NR 1 w Brzeszczach
płeć: pies
wiek: ur.ok.2005r.
rasa: mieszaniec
miasto: Oświęcim
sterylizacja: nie
szczepienia: tak
odrobaczanie: tak
Potwornie smutny widok.. Pustkowie, a między torami przerażony, ślepy pies…
Deszczowy i chłodny dzień. Dzwoni straż miejska: kolejne zgłoszenie błąkającego się, bezdomnego psiaka w okolicach wodociągów. Pojechaliśmy pod wskazane miejsce. Jakiś mężczyzna wskazał nam odległe od drogi tory kolejowe .., powiedział „nie wiem jakim cudem mógł tam trafić, serce pęka, musiałem to zgłosić, a sam troszkę bałem się podejść, bo psiak jest dosyć duży, weźcie go, bo za chwilę tu zginie”
Potwornie smutny widok.. Pustkowie, a między torami przerażony, ślepy pies. Doskonale wiedział czym grozi wejście na tory ponieważ gdy tylko wyczuwał łapką szynę od razu się cofał. Chciał się wydostać, lecz gdy tylko się cofał wpadał na kolejne tory i dlatego zastaliśmy Parysa gdy chodził w kółko nie mogąc się wydostać z potrzasku. Miejsce to było bardzo odległe od jakichkolwiek zabudowań , a obserwując jak bardzo ostrożnie stawiał swoje kroki oraz jak bardzo bał się wejść na tory kolejowe, aż niemożliwym wydaje się, by trafił tam samodzielnie. Drugim smutnym spostrzeżeniem była głęboka rana na przodzie i z tyłu głowy pieska. Jego wychudzone boki, wystające żebra oraz łapczywe pochłanianie pierwszej porcji jedzenia gdy trafił do schroniska, świadczyło również o ogromnym cierpieniu i głodzie jaki musiał przeżywać Parys w ostatnich tygodniach. Nie było wśród nas osoby, której jego los nie poruszyłby do głębi serca. Gdy otrzymał miskę ciepłego jedzenia, wypił prawie całą, dużą miskę wody i odkrył , że buda jest pełna ciepłej słomy, to…nie mógł przestać machać ogonkiem:) Wszedł szczęśliwy do budy i słyszeliśmy już tylko stukotanie ogonem o deski w budzie:) Byliśmy szczęśliwi, że udało się go uratować, że tak niewiele trzeba było, by doprowadzić go do tej radości, że przede wszystkim jest już bezpieczny. Wkrótce okazało się, że to niesamowicie mądry i kochany psiak. Bardzo szybko nauczył się gdzie kończy się jego boks, w którym miejscu są miski, a w którym buda oraz równie szybko zlokalizował sobie ulubione miejsce na załatwianie swoich potrzeb fizjologicznych. Parys ma bardzo dobry słuch w związku z czym bardzo często dopomina się o spacery gdy tylko usłyszy , że ktoś się zbliża. Niestety wracając ze spaceru smutnie skomle łamiąc nam oczywiście tym serca:/ Czasami wynegocjuje dodatkowe wyjście dlatego trzeba mu przyznać, że potrafi zagrać nam na uczuciach;) Bardzo lubi się przytulać i bawić – ma w sobie całą gamę cudownych cech, wielką chęć życia i doskonałą kondycję fizyczną. W obecnej chwili Parysek jest zaszczepiony kompletem szczepień, zdrowy, a jego chude boczki nabierają już ładnych , okrągłych kształtów.
Tak wygląda jego historia.
Jak będzie wyglądać jego przyszłość..?
Zależy od tego, czy ktoś jest w stanie spojrzeć na tego cudownego psiaka inaczej niż zwykle, głębiej, tak by dotrzeć do piękna jego duszy i pokochać go takim jaki jest. Szukamy dla Paryska odpowiedzialnego i wrażliwego opiekuna, który zapewni mu bezpieczeństwo, miłość i ciepły kąt u swego boku. Jesteśmy przekonani iż brak wzroku tego cudownego psa nie przeszkodzi mu, by dostrzec w swoim nowym opiekunie cały świat. Pamiętajcie, że nie może tu pozostać na zawsze. Adoptując Paryska ofiarujecie mu nowe, piękne życie, na które naprawdę w pełni zasłużył. Nie pozwólcie, by schronisko stało się dla niego długim przystankiem w drodze do prawdziwego domu.
Niestety 07 marca Parysek wrócił po nieudanej adopcji:( Tak bardzo się cieszyliśmy, że adoptował go tak wrażliwy, dobry człowiek. Niestety oprócz wrażliwości i dobrych chęci trzeba też potrafić troskliwie opiekować się pieskiem i stosować właściwe żywienie. Jego opiekun miał dobre serce, ale nie potrafił odpowiednio żywić psa. Po dwóch tygodniach odwiedziliśmy Paryska i.. niestety psiak schudł około 5 kg a jego dawno zaokrąglone boczki znowu były bardzo wyraźnie wychudzone:( Zabraliśmy pieska z powrotem . Przeszedł w swoim życiu już zbyt wiele aby jeszcze doznawać głodu. Bardzo prosimy o przemyślane adopcje piesków, które już i tak przeszły wiele smutków w swoim życiu. Duży psiak to także spory wydatek, odpowiednia karma, w razie potrzeby leczenie i troskliwa, mądra opieka. To było bardzo przykre przeżycie dla Paryska, dla nas i zapewne również dla byłego opiekuna, który nas po prostu zawiódł.




