Marka
Adoptowana we wrześniu 2011r przez sympatyczną panią z Oświęcimia:)
Śliczna kocia dziewczynka, która wraz z rodzeństwem miała pecha urodzić się w firmie, gdzie corocznie kocięta ginęły prawdopodobnie z rąk zwyrodniałych ludzi.
Pół dzika kotka kociła się w tym miejscu i za każdym razem kociaki ginęły w dziwnych okolicznościach..:( Tym razem dzięki człowiekowi, który pomaga przetrwać tym ślicznym stworzeniom i zawsze dokarmia kociaki, udało się w porę zabrać maleństwa razem z mamą.




