OTOZ Animals Oświęcim logo
Aktualności

Sterylizacja JEST POTRZEBNA!!!

19 sierpnia 2012
bezmyślne rozmnażanie

Każdy, kto nie upilnuje kotki/suczki, bądź świadomie dopuści do tego, aby urodziła młode, w bezpośredni sposób przyczynia się do zwiększenia liczby bezpańskich, cierpiących zwierząt.

 ”

Wystarczy, że nie dopuścisz do tego, aby Twoja kotka/suczka miała młode. Najlepszą metodą zapobiegania rozmnażaniu jest kastracja/sterylizacja.

Zabieg ten najskuteczniej zapobiega rozmnażaniu się psów i kotów, co ma pozytywny wpływ na sytuację w schroniskach oraz liczebność bezdomnych zwierząt. Wszyscy wiemy, że w schroniskach jest biednie, a zwierzęta cierpią z powodu przepełnienia i braku uwagi, mimo najlepszych starań personelu. Wiele zwierząt umiera przedwcześnie.

„Jeśli moja kotka/suczka urodzi młodę znajde dla nich dobre domy”

Wyobraź sobie, że jest 100 domów gotowych przyjąć pod dach kociaka lub szczeniaka. Jeśli 50 z nich nie będzie szukało daleko i weźmie młode od znajomych którym okociła się kotka lub oszczeniła suczka, oznacza to 50 domów mniej dla zwierząt które czekają w schronisku lub w osiedlowej piwnicy. Większość z tych 50 bezdomnych zwierzaków nigdy nie doczeka własnego domu.

Nawet jeśli młodym swojej kotki lub suczki znajdziesz domy (a pamiętaj, że z każdym kolejnym miotem będzie coraz trudniej!), będzie to miało bezpośredni wpływ na istoty, których co prawda nigdy nie zobaczysz, ale które cierpią bardzo niedaleko od Ciebie.

Brak jednej Twojej decyzji w sprawie własnego zwierzaka, będzie oznaczać, że domów zabraknie dla zwierząt, które najbardziej ich potrzebują.

Jeśli odczuwasz nieodpartą pokusę odchowania miotu zostań tzw. „Domem Tymczasowym” i zabierz pod swoją opiekę maluchy potrzebujące całodobowej opieki (której w schronisku nie da się zapewnić), do czasu znalezienia im stałych domów.

Wciąż pokutuje przeświadczenie, że kastracja jest „okaleczeniem zwierzęcia”

Tymczasem zabieg kastracji jest zabiegiem prostym .

U samców jest to wręcz zabieg „kosmetyczny” – nie ingeruje się w jamę brzuszną, nie zakłada szwów, a ranka goi się  bardzo szybko. U samic zabieg jest bardziej skomplikowany, ale przy stosowanych obecnie technikach weterynaryjnych rekonwalescencja jest bardzo szybka.

Zarówno u samców, jak i u samic zabieg odbywa się w pełnej narkozie.

Bezpośrednio po zabiegu zwierzę otrzymuje środek znieczulający oraz leki przeciwzapalne.

CZY WIESZ, ŻE:

Każdy poród „kradnie” kilkanaście miesięcy z życia zwierzęcia, zdarza się także, że matka nie przeżywa porodu.

U kotek i suczek sterylizacja zapobiega powstaniu ropomacicza oraz nowotworów narządów rodnych- chorób nierzadko śmiertelnych, których leczenie jest bardzo kosztowne. Przypadłości te są smutnym przeznaczeniem nawet 95% niekastrowanych kotek i suczek, z powodu zanieczyszczenia środowiska występują coraz częściej i u coraz młodszych zwierząt.

W przypadku wystąpienia ropomacicza jedynym zabiegiem mogącym uratować życie zwierzęcia jest kastracja – wykonywana jednak w momencie w którym występuje poważna infekcja nie daje gwarancji uratowania zwierzątka. Aby temu zapobiec – kastruj wcześnie!

Wczesna – wykonana przed pierwszą rujką – sterylizacja minimalizuje także ryzyko raka gruczołów mlecznych.

Rujki u kotek mogą stanowić duże obciążenie dla organizmu – jeśli nie dochodzi do zapłodnienie (np. u niekastrowanych kotek niewychodzących), rujki mogą występować jedna po drugiej i przerodzić się w tzw. ruję permanentną, czyli utrzymujący się długo stan „burzy hormonalnej.” Jest to bardzo duże obciążenie dla organizmu.

U suczek takim obciążeniem są często występujące ciąże urojone.

Stosowane u zwierząt tabletki hormonalne nie są obojętne dla ich zdrowia i często prowadzą do nowotworów – jedynym skutecznym rozwiązaniem  tego problemu jest właśnie sterylizacja.

U kastrowanych kocurów i psów nie występuje rak jąder ani schorzenia prostaty.

Kolejnym argumentem, dlaczego warto poddać naszego pupila kastracji, jest wygoda- zabieg ten skutecznie likwiduje problem uciążliwych rujek u samiczek, znaczenia  oraz „serenad” u kocurków i włóczęgostwa u psów. Wbrew panującemu przesądowi, nie ma to wpływu na łowność kotów oraz zdolności obronne psiaków.

Czego boją się opiekunowie pupili:

TO STRASZNY ZABIEG

Kastracja - zarówno samca, jak i samicy - jest prostym zabiegiem chirurgicznym, wykonywanym w pełnej narkozie. Zwierzę nic więc nie czuje, a na czas po zabiegu dostaje środki znieczulające i przeciwzapalne

UWAGA! Zwierzę wybudzające się z narkozy może przestraszyć opiekuna. Może nasiusiać pod siebie lub zwymiotować (Aby wymioty były jak najmniej przykre dla zwierzątka trzeba pamiętać, że przed zabiegiem musi byc na czczo). Przy prawidłowo podanej narkozie zwierzak dochodzi do siebie po kilku godzinach.

Samce - u których zabieg jest bardzo drobną interwencją i nie wymaga otwierania jamy brzusznej - dochodzą do pełni formy fizycznej jeszcze przed upływem 24 godzin od zabiegu.

UWAGA! Zapytaj weterynarza jak przygotować zwierzę do zabiegu i jak opiekować się nim po zabiegu!

A JEŚLI BĘDĄ POWIKŁANIA

U zdrowych, młodych zwierząt powikłania są niezwykle rzadkie. Najlepiej nie zabierać zwierzęcia z gabinetu dopóki nie zacznie się wybudzać z narkozy. Bezpośrednio po zabiegu należy zapewnic zwierzęciu spokój, być przy nim i obserwować, czy nie dzieje się nic niepokojącego – w razie jakichkolwiek wątpliwości co do stanu zwierzęcia należy się skonsultowac z weterynarzem.

UWAGA! U kotki i suczki pamiętaj o założeniu kaftanika lub kołnierza, które zapobiegną zerwaniu szwów. Samiczka będzie musiała nosić zabezpieczenie przez kilka dni po zabiegu. Są jednak lecznice gdzie szwy są rozpuszczalne i stosowane wewnątrz, a cięcie przy zabiegu nie jest większe niż 2-3 cm. Wtedy zabieg jest zupełnie bezpieczny, a kotka dochodzi do siebie właściwie już na drugi dzień. Warto więc zapytać jaką metodą w danej lecznicy wykonywany będzie zabieg. W naszym mieście taką lecznicę można znaleźć na osiedlu Błonie.

MÓJ KOT/ PIES JUŻ NIE BĘDZIE PRAWDZIWYM SAMCEM

Nawet jeśli (genetycznie przecież samcem pozostanie!) to wyłącznie z Twojego punktu widzenia. Zwierzęta nie mają świadomości własnej tożsamości płciowej. Zwierzę tym różni się od człowieka, że nie ma świadomości, że usunięto mu dany organ, nie odczuwa frustracji z powodu niemożności uprawiania seksu, słowem: nie cierpi z tego powodu. Wręcz przeciwnie – po kastracji zwierzę przestaje odczuwać napięcia seksualnego, którego żyjąc z ludźmi i tak nigdy nie mogło w pełni rozładować.

A GDYBY TAK MNIE KTOŚ WYKASTROWAŁ???!!!

To rzeczywiście byłoby okropne! Ale ponieważ zwierzęta to nie ludzie to – patrz wyżej.

MOJEJ KOTCE/ SUCZCE DO SZCZĘŚCIA POTRZEBA DZIECI (CHOCIAŻ RAZ)

To jeden z najczęściej powielanych i najbardziej nieuzasadnionych mitów. Młode nie są kotce/suczce potrzebne do pełni zdrowia, przeciwnie- każdy poród stanowi ryzyko dla życia. Powikłania przy porodzie występują bardzo często u samic starszych i bardzo młodych, ale mogą przytrafić się każdej kotce/ suczce. Nie warto ryzykować jej zdrowia.

Samicom niekastrowanym grożą:
- ropomacicze (aby wyobrazić sobie, jak straszna jest to choroba i jak wielu cierpień przysparza zwierzęciu, wystarczy rozdzielić dwa człony, na które składa się to słowo: ropo-macicze, ropiejąca macica)
- nowotwory narządów rodnych

- nowotwory sutków

Kotka czy suczka nie marzy o macierzyństwie, ani go nie planuje. Do rozmnażania pcha ją instynkt.
(Tzw. ciąże urojone u suczek to efekt burzy hormonalnej w organiźmie, a nie świadomego planowania ciąży, czy tęsknoty za macierzyństwem)
To prawda, że instynkt macierzyński u zwierząt jest bardzo silny, ale pojawia się on już po porodzie. Wtedy samica rzeczywiście jest w stanie skoczyć w ogień za swoimi dziećmi.
Dlatego o wiele lepiej jest wysterylizować samiczkę (nawet jeśli juz jest w ciąży) niż pozwolić jej urodzić (skazując ją na trudy porodu), a następnie odebrać jej ślepe młode. Samica, która straciła młode cierpi podwójnie: psychiczne (nie ma co do tego wątpliwości nikt, kto słyszał kiedyś płacz kotki lub suki, która nadaremnie szuka swoich dzieci) i fizycznie (wciąż produkuje mleko, bolą ją sutki, w których robią się stany zapalne)
Kotka/ suczka nie potrzebuje do szczęścia macierzyństwa, tylko kochającego ją, troskliwego opiekuna.

 

KASTRACJA ZMIENIA CHARAKTER ZWIERZĘCIA

Charakter zwierzęcia nie zależy od jego płci, ani tym bardziej od posiadanych organów płciowych. Po kastracji Twoje zwierzę pozostanie sobą!
Prawdą jest natomiast, że kastracja eliminuje wiele zachowań związanych z instynktem rozrodczym, a dla właściciela bardzo uciążliwych: znaczenie terenu moczem, nocne „serenady”, ucieczki w poszukiwaniu partnera, zachowania seksualne wobec opiekuna.
Właściciele kastrowanych psów cieszą się, że ich psy są bardziej posłuszne (psiak nie musi już dominować, walczyć z instynktem ) i mniej agresywne.
Wielu właścicieli kastrowanych zwierząt uważa, że stają się bardziej przywiązane do opiekunów – stają się bardziej „rodzinne”, bo nic już ich nie „gna” w wielki świat.

ZWIERZĘTA PO KASTRACJI SĄ GRUBE…

Prawdą jest, że kastracja zmienia gospodarkę hormonalną organizmu zwierzęcia. Zmniejsza się zapotrzebowanie energetyczne.

Jeżeli więc zwierzę otrzymuje takie same jak przed zabiegiem porcje pokarmu – może przytyć.
Tyją jednak nie tylko zwierzęta katsrowane, ale wszystkie zwierzęta przekarmione przez opiekunów.
Najczęściej tyją zwierzęta karmione byle jaką karmą – taka karma to nic innego jak fast food dla zwierząt, puste kalorie bez wartości odżywczych. Żeby dostarczyc organizmowi niezbędne składniki zwierzę musi takiej karmy zjeść dużo – i w efekcie tyje.

Aby zapobiec otyłości zwierzka musimy zdecydować się na karmę dobrej jakości, pożegnać się z pełną po brzegi michą i oszczędnie dawkować przysmaczki
.

… I OSPAŁE

Młode zwierzęta są pełne energii, bez przerwy się bawią, rozśmieszają swoimi harcami. Gdy zwierzę dorasta, staje się spokojniejsze. Kastracja zwykle przypada właśnie na okres, w którym nasz pupil zaczyna zmieniać się z roszkosznego malucha w spokojnego, dostojnego zwierza – dlatego ten zabieg często kojarzony jest ze zmianą trybu życia.
Ta zmiana jest jak najbardziej naturalna i występuje również u zwierząt niekastrowanych. Im zwierzę starsze, tym więcej potrzebuje snu i błogiego lenistwa.
Jednak nawet zwierzęta dorosłe zwykle bardzo lubią zabawę, szczególnie zabawę z opiekunem. Tymczasem to my sami jesteśmy w dużej mierze winni ospałości zwierzaka. Nie ma nas w domu wiele godzin, które zwierzę spędza samotnie, a gdy wracamy, często też nie mamy dla zwierzaka dużo czasu. Nasze zwierzaki zwyczajnie się nudzą – a nudę zwierzę przesypia.
Jeśli więc chcemy rozruszać naszego podopiecznego, poświęćmy więcej czasu na zabawę z nim.
Psu zapewnijmy długie spacery pełne atrakcyjnych zabaw. Możemy też zapisać się z nim na szkolenie. Dla kota zwykle najlepszym sposobem na nudę jest towarzystwo drugiego kota. Dwa koty zapewnią sobie wzajemnie towarzystwo podczas naszej nieobecności, a nam możliwość obserwowania ich uroczych zabaw.

KASTRACJA NIE JEST NATURALNA

W obecnych czasach praktycznie nic nie odbywa się w zgodzie z naturą. Samo udomowienie zwierząt przez ludzi było niezgodne z naturą. Psy i koty żyją z nami od tysięcy lat – w tym czasie zmieniliśmy te gatunki na tyle, że nie są w stanie funkcjonować w dzikiej przyrodzie, do przeżycia potrzebują choćby ludzkiego sąsiedztwa. To na nas więc spoczywa obowiązek regulacji ich populacji. Kastracja jest jej najbardziej humanitarną metodą.

KASTRACJA JEST DROGA

Rzeczywiście, może się wydawać, że jest to duży wydatek. Zwraca się jednak już po roku, jeśli w tym czasie stosowana byłaby antykoncepcja hormonalna (nieobojętna dla zdrowia zwierzęcia). Opieka nad karmiącą matką i potomstwem także nie kosztuje mało. Pamiętajmy także o dużym ryzyku ropomacicza i nowotworów- operacje ratujące życie to koszt minimum 2 razy większy niż kastracja.
Kastracja to po prostu jednorazowy wydatek, który trzeba potraktować jako nieodzowny element posiadania zwierzęcia.

Jeśli jednak myślisz o adopcji zwierzęcia, a masz ograniczone finanse, zdecyduj się na zwierzę już wykastrowane.

Jeżeli już posiadasz zwierzaka i chciałbyś go wykastrować, a nie posiadasz środków finansowych, wejdź na fora internetowe poświęcone kotom lub psom i popytaj o organizacje zajmujące się dofinansowaniem zabiegów w takich przypadkach.

Jeżeli jesteś opiekunem stada kotów wolnożyjących, dowiedz się, czy Twoje miasto lub gmina nie wydaje bezpłatnych talonów na zabiegi lub poszukaj organizacji zajmujących się tym problemem i działających w Twoim rejonie.